ROK 1922

Ósma rocznica wymarszu Kompanii Kadrowej była okazją do nowych działań. Spośród zgrupowanych w Krakowie delegacji Związku Strzeleckiego z całego kraju wybrano członków „Kadrówki”, która nocą, w ulewnym deszczu, wyruszyła szlakiem Pierwszej Kadrowej Kompanii do Michałowic. To jeszcze nie jest formalny Marsz Szlakiem Pierwszej Kompanii Kadrowej, ale tak wykluwał się nowy pomysł. To także czas prac organizacyjnych. Jak opisywali to uczestnicy wydarzeń?

Strzelec: Organ Towarzystwa Związek Strzelecki, 1922, R.2, nr 11
Warszawa, 6 września 1922 r.

PROGRAM 
uroczystości strzeleckich 
w dniu 5 – 6 – 7 sierpnia 1922 r.
Sobota dn. 5. VIII. 1922 r.

Zjazd Oddziałów Strzeleckich.

Oddziały zgłaszają się w Biurze Kwaterunkowem na Dworcu Głównym, pojedynczo przybywający uczestnicy, członkowie Zarządów, oficerowie w K-dzie Placu Zw. Strz. w Krakowie, Florjańska 53. L p.:
godz. 20-ta zbiórka wszystkich przybyłych oddziałów strzeleckich w Oleandrach, raport przed K-dtem Głównym, podział na Kompanje i Baony, wybór członków Kompanji Kadrowej;
godz. 21-a odmarsz do kwater.

Niedziela dn. 6. VIII. 1922 r.
ĆWICZENIA

godz. 9-ta powrót do miasta i odmarsz na śniadanie do kwater;
godz. 10 ta msza św. połowa na błoniach w obecności Naczelnego Wodza;
godz. 11-ta defilada Zw. Strz. przed Naczelnym Wodzem;
godz. 11.30. obiad wspólny z Naczelnym Wodzem zkotła w Oleandrach;
godz. 20-ta festiwal na Zamku Wawelskim (wspólny dla Zjazdu b. Legjonistów i Strzelców);
godz. 22-ga odmarsz do kwater.

Strzelec: Organ Towarzystwa
Związek Strzelecki

1922, R.2, nr 11 (25)
strona tytułowa
(ze zbiorów: Centralnej Biblioteki Wojskowej)

Poniedziałek dn. 7. VIII. 1922 r.

godz. 6-ta apel po kwaterach.
Przez przedpołudnie zwiedzanie miasta, zabytków jego iokolic.
godz. 13-ta ewentualnie odprawa K-dtów Okręgów i Obwodów przed K-dtem Głównym;
godz. 15 ta zamknięcie Zjazdu przez K-dta Głównego wobec przybyłych Strzelców.

Strzelec: Organ Towarzystwa Związek Strzelecki, 1922, R.2, nr 12
Warszawa, 1 września 1922 r.

W ósmą rocznicę Wymarszu Strzelców w pole

Z CAŁEJ POLSKI.

Święto wymarszu Pierwszej Kadrowej Kompanii w pole obchodzono w Krakowie niezwykle uroczyście w dn. 5, 6 i 7 sierpnia. Udział Pierwszego Komendanta  przedwojennego Strzelca, a dzisiaj Naczelnego Wodza i Naczelnika Państwa w uroczystościach był widomym symbolem ziszczenia się snów nieznanych żołnierz, którzy od 6 sierpnia 1914 r. walczyli o Niepodległą Polskę i z jej imieniem na ustach padali, krwawym trudem radzi. Niezależnie od zjazdu byłych legionistów odbyła się w tym czasie uroczystość strzelecka, poświęcona tej wielkiej rocznicy. Z całej Polski nadciągnęły do Krakowa oddziały strzeleckie: z Warszawy, Wilna, Nieświeża, Włodzimierza Wołyńskiego, Brześcia nad Bugiem, Lublina, Przemyśla, Tarnopola, Sambora, Miechowa, Słomnik, Radomia, Jaworzna, Rytra, Jeziorna, Lipna, Pruszkowa, Niepołomnic, Żywca, Sporysza, Oświęcimia, Zatora, Bruszcza, Sosnowca, Nowego Targu i całego szeregu innych miejscowości, zwłaszcza prowincjonalnych. Oddziały reprezentacyjne prowadzili: krakowski ob. Wyród; warszawski ob. Freyd. Powszechny entuzjazm budził oddział strzelców i strzelczyń, złożony z górali, w barwnych strojach, narodowych.

PRZYJAZD KOMENDANTA.

Dnia 5 sierpnia, rano przybył do Krakowa Komendant Józef Piłsudski. Na stacji kolejowej powitały Go: kompania honorowa wojska załogi krakowskiej, oraz kompania honorowa Związku Strzeleckiego Okręgu Krakowskiego, złożona z uczestników kursu w Rytrze. Naczelnik Państwa, po odebraniu raportu od komendanta kompanii, ob. M. Wyroda, przeszedł przed jej frontem, wyrażając uznanie dla sprawności i postawy Strzelców. Następnie Komendanta serdecznie powitała delegacja Związku Strzeleckiego, złożona z prezesa Zarządu Głównego, ob. D ra K. Dłuskiego, z prezesa honorowego Okręgu Krakowskiego, Ob. Włodzimierza Tetmajera, prezesa Okręgu Kraków, D ra Kunickiego, prezesa Obwodu, D ra Krzetuskiego, ks. kapelana Stojanowskiego, jak również komendantów: Głównego Malskiego, Okręgu Krakowskiego Załuskiego, Obwodu Kraków miasto Olszyny – Wilczyńskiego

Strzelec: Organ Towarzystwa
Związek Strzelecki

1922, R.2, nr 12 (26)
strona nr 5
(ze zbiorów: Centralnej Biblioteki Wojskowej)

MSZA POLOWA.

Podczas mszy polowej, urządzonej w dniu tym przez wojskowość okręgu krakowskiego, reprezentowały Związek Strzelecki: władze naczelne organizacji oraz oddział warszawski Strzelca, pod komendą ob. Al. Freyda, który wziął również udział w defiladzie przed Naczelnym Wodzem i generalicją.
Oddział jednolicie umundurowany karnością swą, wyszkoleniem i postawą dziarską budził powszechne uznanie. Przez całe popołudnie i dni następnych Kraków oglądał, jak przed ośmiu laty, liczne mundury strzeleckich orląt, które, sposobiąc się do nowych trudów, godnie podjęły testament czynu, przekazany im przez twórców 6 sierpnia.

PIERWSZA ZBIÓRKA.

Wieczorem tegoż dnia, naprzeciw historycznych Oleandrów, w lasku przy Błoniach ustawiły się oddziały Związku według Okręgów i Obwodów. Po odebraniu raportu od poszczególnych komendantów Obwodów komendanci Okręgów składali raporty ob. Malskiemu, komendantowi głównemu, który przekazał następnie komendę ob. Józefowi Olszynie – Wilczyńskiemu, oficerowi strzeleckiemu lat przedwojennych i pułkownikowi WP Ob. Olszyna wybrał z pośród zebranych członków „kadrówki”, która nocą miała wyruszyć szlakiem Pierwszej Kadrowej Kompanii do Michałowic. W skład „kadrówki” weszli członkowie wszystkich Okręgów, ośrodek zaś najliczniejszy kompanii stanowili członkowie Oddziałów: warszawskiego i krakowskiego, złożonego z członków kursu w Rytrze. Komendę „kadrówki” objął ob. M. Wyród, pierwszego plutonu zaś ob. Al. Freyd.

Po wydzieleniu „kadrówki” do niej i pozostałych trzech pełnych batalionów Strzelców przemówił komendant główny, Malski, wskazując im na dziejowe znaczenie rocznicy sierpniowej oraz na obowiązki, jakie ciążą na nich, spadkobiercach walk i trudów pierwszych, walczących o Niepodległą Polskę, Strzelców. Po przemówieniu ob. Malskiego nastąpił odmarsz na kwatery, a niektórzy oficerowie i członkowie Związku, którzy służyli w Legionach udali się na otwarcie Zjazdu, odbywające się w obecności Naczelnika Państwa w Starym Teatrze.

SZLAKIEM KADRÓWKI.

O godz. 3 nad ranem dn. 6 sierpnia ustawiły się oddziały strzeleckie na Błoniach, naprzeciw Oleandrów, w miejscu, skąd ongiś wymaszerowała Pierwsza Kadrowa Kompania ku granicy rosyjskiego zaboru. Oddzielnie na skrzydle stanęła „kadrówka”. Mimo wczesnej pory i ulewnego deszczu, na Błonie przybyły liczne tłumy publiczności, uczestnicy Zjazdu b. Legionistów, oraz liczne delegacje władz cywilnych. Wojskowość reprezentowali: gen. Sosnkowski, mini ter wojny, gen. Sikorski, szef sztabu. gen. Osiński i gen. Minkiewicz z Dowództwa Korpusu Krakowskiego. O g. 3 m. 15 przybył Naczelnik Państwa. Komenda raport i ob. Olszyna – Wilczyński odczytał Strzelcom dwa pamiętne rozkazy sierpniowe z 1914 r., wydane w chwili wymarszu Strzelców w pole. Padł rozkaz i „kadrówka” z pieśnią na ustach „Raduje się serce, raduje się dusza, gdy Pierwsza Kadrowa na wojenkę rusza” udała się w nakazanym kierunku, a za nią, w odległości 1000 i bataliony Związku Strzeleckiego oraz byli legioniści. Rozentuzjazmowana publiczność wznosiła gorące i niemilknące okrzyki na cześć Wodza, Kadrówki i Związku Strzeleckiego.

W MICHAŁOWICACH.

Mimo ulewnego deszczu oddziały strzeleckie, dumne, i w niepodległej Polsce święcić mogą tak drogą sercu każdego Polaka rocznicę, nad ranem weszły do Michałowic. Tu lud polski, z dala stojący od walki zawiści partyjnej, witał Strzelców gorącym sercem, witał tych, co w cudną noc sierpniową wypowiedzieli wojnę przemocy Na wzniesionej je-go rękoma bramie tryumfalnej widniał napis: „Witajcie!”

Przed bramą zgromadziła się ludność miejscowa i okolic, która z niekłamaną radością witała Strzelców. Straż honorowa i barwne banderie chłopskie, pod kierownictwem ob. Sochackiego, otoczyły zmęczone szeregi strzeleckie, po czym pochód zatrzymał się, a naczelnik gminy Michałowice, ob. Chwastek, oraz kierownik szkoły miejscowej, ob. Niedojadło rozpoczęli szereg przemówień powitalnych, tchnących wielkim umiłowaniem sprawy, Wodza niepodległej Polski i braci strzeleckiej. Niezwykłe dowody serdeczności dawały Strzelcom miejscowe gospodynie, które podejmowały ich przy obficie zastawionych stołach, oraz ob. ob. Przeniosło, Komań Andrzej, Kawalec Ignacy, Massalski, Zieliński Franciszek i cały szereg innych, których niestety nazwisk nie znamy. W imieniu Strzelców odpowiedział komendant główny ob. Władysław Malski, dziękując za tak serdeczne i gorące przyjęcie oddziałów strzeleckich. Po przemówieniach chłopi z niezwykłą, a dzisiaj rzadko gdzie spotykaną gościnnością, podejmowali szarą brać strzelecką, której serca od razu zdobyli dla siebie. Uczestnicy tego przyjęcia, szczególnie pochodzący ze wschodnich rubieży Polski, byli do głębi wzruszeni tym i objawami serdeczności naszego ludu. Po krótkim odpoczynku nastąpił powrót Strzelców do Krakowa.

ORLĘTA RODZIMYCH TATR WITAJĄ NACZELNIKA.

Zapowiedziana na niedzielę msza polowa na Błoniach nie odbyła się w skutek niepogody. Odbyło się natomiast nabożeństwo w kościele garnizonowym św. Piotra. Przed kościołem oczekiwał Naczelnika Państwa oddział Związku Strzeleckiego z Nowego Targu, liczący około 200 Strzelców i kilkadziesiąt Strzelczyń, złożony z samych górali pod komendą ob. Klocka. Orlęta rodzimych Tatr zleciały do prastarego Krakowa, aby powitać Tego, co stworzył czyn narodowy i wskrzesił wolną Ojczyznę wbrew woli wrogów i własnej niemocy. Ubrani, jak na wielkie święto w barwne stroje, zarówno chłopcy jak i dziewczęta, z muzyką góralską na czele, z oczami płonącymi żarem wielkiej miłości witali Naczelnika, Z szeregu wyszedł najstarszy wiekiem góral, zbliżył się do Komendanta i rzecze:

 „Panie Naczelniku Państwa!”

„My górale strzelcy z Nowotarszczyzny kłaniamy się Tobie i opowiadamy się przy Tobie, jako żeś mocarny z ducha przedstawiciel naszej Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, którą bronić jesteśmy gotowi do ostatniej kropli krwi. „Tak nam Panie Boże dopomóż!”


Uściskiem dłoni podziękował Komendant za ślubowanie, a oto zdobna krasą góralka strzelczyni wręcza Mu wiązkę zboża z biało – czerwonymi wstęgami ze słowami:

„Lud górski serca Ci, Naczelniku, niesie i na znak przywiązania daje Ci plon naszej ubogiej ziemi”.


Naczelnik przyjął widomy symbol miłości dzieci Podhala, a gromkie okrzyki „Nasz Naczelnik i Wódz niech żyje“, zagłuszyły słowa podzięki. Muzyka góralska zagrała „Jeszcze Polska nie zginęła”, a lud krakowski, zebrany na Błoniach, witał nie milknącymi okrzykami Pierwszego Obywatela Rzeczypospolitej Polskiej.

NA BŁONIACH.

Po nabożeństwie udał się Naczelny Wódz na Błonia, gdzie odbył się przegląd Oddziałów Związku Strzeleckiego i członków Zjazdu b. Legionistów. Naczelnego Wodza przyprowadzili z samochodu, jako gospodarze, komendant główny Związku Strzeleckiego, ob. Malski i komendant Okręgu Krakowskiego, ob. Załuski. Naprzeciw Oleandrów w kwadracie, sformowanym przez Oddziały góralskie Związku  Strzeleckiego, stanął Naczelny Wódz, mając przy boku komendanta głównego Związku Strzeleckiego, ob. Malskiego, w otoczeniu generalicji, reprezentantów władz i sejmu oraz członków Zarządów Związku Strzeleckiego.

Przy dźwiękach 2 orkiestr Związku Strzeleckiego przedefilowały przed Komendantem bataliony strzeleckie, prowadzone przez ob. Olszynę. Po Oddziałach Związku Strzeleckiego defilowali byli legioniści. Postawa defilujących oddziałów strzeleckich wywarła głębokie wrażenie na Naczelniku Państwa i otoczeniu, który wyraził komendantowi głównemu Swe uznanie i pochwałę.

Następnie udał się Naczelnik Państwa z orszakiem do Parku Jordana, gdzie w rozbitym namiocie  przy drewnianym, żołnierskim stole zasiadł do obiadu polowego. Naokoło namiotu zgrupowały się i rozsiadły się przy stołach liczne rzesze Strzelców i byłych legionistów, urozmaicając obiad śpiewaniem piosenek leguńskich.

Wieczorem odbył się na Wawelu festiwal, w którym wzięły udział liczne Oddziały strzeleckie. Delegacje Związku Strzeleckiego wzięły tez udział w odbywającym się popołudniu Zjeździe b. Legionistów, który imieniem Zarządu Głównego Związku Strzeleckiego powitał prezes Dr. Kazimierz Dłuski. Przemówienie to podajemy na innym miejscu.

Następny dzień poświęcony był zwiedzaniu zabytków Krakowa, pod kierownictwem członków Oddziałów Krakowskich Związku Strzeleckiego, jako też członków miejscowego Harcerstwa, które wzięło również b. serdeczny udział w uroczystościach. Strzelcy Oddziałów z całej Polski składają im za to serdeczny dank.

Przemówienie powitalne wygłoszone przez D-ra Kazimierza Dłuskiego, Prezesa Związku Strzeleckiego, na Zjeździe b. Legionistów w dniu 6 sierpnia w Krakowie.

W imieniu Związku Strzeleckiego mam zaszczyt powitać I-szy Zjazd b. Legionistów Wypada on w dniu 6 sierpnia, stanowiącym wiekopomną datę w dziejach Polski Niech mi wolno będzie moje krótkie powitania nawiązać do słów, wy powiedzianych przez Naczelnika Państwa do Kadrówki wyruszającej przed 8-miu laty na plac boju: “Spotyka was ten zaszczyt niezmierny, że przestąpicie granicę zaboru rosyjskiego i pierwsi pójdziecie do Królestwa, jako naczelna kolumna wojska polskiego, walczącego o niepodległość Ojczyzny”. Ojczyznę mamy wolną i niepodległą, to znaczy, że mamy państwo suwerenne, do spraw wewnętrznych którego nie mają prawa mieszać się inne państwa; mamy najwyższe władze państwowe, prawodawcze, sądownicze i wykonawcze mamy dzielną armię, która bacznym okiem spogląda na wschód i na zachód … ale czy to wszystko?

Jako szef organizacji, z natury swej apolitycznej i bezpartyjnej, stanowiącej pogotowie wojenne pod hasłem: „każdy żołnierz obywatelem, każdy obywatel żołnierzem ”, nie mogę wdawać się w roztrząsanie spraw politycznych, choć temperament ponosi mnie w tym kierunku. Ale jako obywatel, mający oczy, aby widzieć i uszy, aby słyszeć, nie mogę pozostać obojętnym na to, co się dzieje dokoła w dziedzinie spraw publicznych.

Sądzę, że gdyby wstali z grobu: Mickiewicz i Słowacki, Lelewel i Worcell, Sierakowski i Padlewski, a nawet twórcy Konstytucji 3 Maja: Hugo Kołłątaj i Ignacy Potocki i przetarli oczy, to zapytaliby siebie: „Czy to rzeczywistość, czy złudzenie?” Nie! Nie O takiej Polsce marzyły wielkie duchy naszych wieszczów, naszych mężów stanu i naszych wielkich wodzów. Ideałem ich była Polska demokratyczna, t. j, taka, w której szanowane być w inny prawa obywatela, bez względu na jego stan społeczny, jego koligacje, stosunki i protekcje; Polska, w której winien być szanowany autorytet państwa, jako organizacji społeczno-politycznej, stojącej na straży interesów całego społeczeństwa i każdej poszczególnej jego jednostki. O taką Polskę powinna walczyć organizacja b. Legionistów.

Trawestując słowa Naczelnika Państwa, powiadam do Was, Szanowni Obywatele: powinniście stanowić awangardę wielkiej armii demokratycznej dla wcielenia w życie demokratycznych ideałów. Kończę po staropolsku: „Szczęść Boże w Waszej przyszłej pracy”.

Strzelec: Organ Towarzystwa Związek Strzelecki, 1922, R.2, nr 13
Warszawa, 15 września 1922 r.

Marsz „Kadrówki”.

Związek Strzelecki obchodzi corocznie i uroczyście święto legionowe t.zw. wymarszu l-szej Kompanii Kadrowej z Krakowa w dniu 6-go sierpnia 1914 r., jako rocznicę wypowiedzenia wojny ciemiężcom Polski, a zarazem, jako dzień zmartwychwstania Wojska Polskiego.

Sam fakt wymarszu Kadrówki, jako czyn historyczny, upamiętniony został dostatecznie w masach narodu polskiego, a dzień tego czynu, zapisany wielkimi i widocznymi zgłoskami w dziejach Polski, aby mógł kiedykolwiek pójść w zapomnienie Chodzi nam tutaj jednak jeszcze o coś innego, a mianowicie: nie tylko o upamiętnienie duchowej tężyzny ówczesnych strzelców, lecz również i o ich wyczyn fizyczny, t. j. odbycia pierwszego marszu po drożnego z Krakowa do Kielc, gdzie stoczone zostały pierwsze utarczki i bitwy i gdzie po raz pierwszy od lat 50-ciu przelewała się krew polska, w otwartym polu i w regularnej walce z nieprzyjacielem.

Ten pierwszy marsz widomego symbolu zmartwychwstałego Wojska Polskiego powinien pozostać w pamięci naszej i naszych potomków, dlatego upamiętnijmy i uczcijmy go rokrocznym świętem sportowo-strzeleckim, w dniu 6 sierpnia, uczcijmy go marszem podróżnym na tę samą odległość. Niech reprezentacje Okręgów strzeleckich całej Polski w dniu tym pomaszerują ze śpiewem na ustach szlakiem l-szej Kadrowej z Krakowa do Kielc, poprzez Miechów i Jędrzejów. Niech wybór Strzelców w szlachetnym współzawodnictwie, wykaże swą tężyznę fizyczną, która w potrzebie wojennej dla obrony Ojczyzny, będzie zarazem gruntem i podłożem tężyzny duchowej.

Przystępujemy do omówienia technicznego

WARUNKI MARSZU

1) Marsz nosi nazwę „Marsz szlakiem Kadrówki 6-go sierpnia 1914 r”.
2) Marsz Kadrówki nosi charakter zawodów drużynowych i indywidualnych o typie wybitnie wojskowym. Jest marszem drogowym na dystansie około 120 km.

Strzelec: Organ Towarzystwa
Związek Strzelecki

1922, R.2, nr 13 (27)
strona tytułowa
(ze zbiorów: Centralnej Biblioteki Wojskowej)

3) Marsz Kadrówki odbywa się co rok w początkach miesiąca sierpnia, po szosie na przestrzeni: Kraków – Miechów – Jędrzejów – Kielce. Start: Kraków – Oleandry. Meta: Kielce – Plac Katedralny.
4) Marsz Kadrówki odbywa się etapami, z obowiązkową 10-ciogodzinną przerwą na punktach kontrolnych w Miechowie i Jędrzejowie.
5) Marsz odbywa się drużynami po 13-tu ludzi. Każdy Okręg, Obwód, względnie Oddział strzelecki wystawić może dowolną ilość drużyn.
6) Zasada maszerowania-grupa, to jest, że każda drużyna przybywa razem w pełnym swoim składzie do punktów kontrolnych w Miechowie i Jędrzejowie.
7) Maszerowanie odbywa się krokiem(podskakiwać lub biec nie wolno), według ogólnych sportowych przepisów o marszu względnie chodzie, aż do drugiego punktu kontrolnego w Jędrzejowie. Od Jędrzejowa marsz odbywa się indywidualnie t.j. zawodnicy mogą maszerować pojedynczo, niezależnie od związku drużynowego, do mety w Kielcach.
9) Sposób przebycia ostatniego etapu: od Jędrzejowa do mety w Kielcach pozostawia się dowolny, to jest, może zawodnik maszerować i może biec.
10) Ubiór uczestników marszu połowy, patrolowy t.j. mundur względnie koszula strzelecka letnia, lub wojskowa, karabiny jednego typu: mauzery piechoty, długie bagnety, 2 ładownice, 10 nabojów, 2 granaty dla wszystkich drużyn!
11) Drużyna przybywająca na punkt kontrolny w Miechowie, albo w Jędrzejowie w stanie zdekompletowanym, t.j. nie w liczbie 13-tu, traci prawo do tytułu i nagrody, chociażby zdołała przybyć do mety w Kielcach pierwszą, względnie jedną z pierwszych drużyn; przybycie w komplecie chociaż kolejno, nie razem nie dyskwalifikuje drużyny.
12) Nieprzybycie względnie odpadnięcie jednego uczestnika pozbawia daną drużynę, której odpadnięty był częścią składową, prawa do tytułu i nagrody.

Uwaga: Choroba uczestnika względnie nie szczęśliwy wypadek w drodze uważany jest za odpadnięcie.

NAGRODY.

Dla drużyn:

Nagroda I-sza:
Tytuł „zwycięzcy marszu Kadrówki na rok … z dyplomem artystycznie wykonanym, dla drużyny”.
b) Nagroda wędrowna w postaci cennego przedmiotu dla Okręgu, Obwodu, Oddziału, który wystawił zwycięską drużynę.
c) Żetony pamiątkowe dla wszystkich zawodników zwycięskiej drużyny. (projekt: srebrne).

Nagroda II-ga:
a) Dyplom honorowy artystycznie wykonany dla drużyny
b), żetony pamiątkowe dla zawodników 2-giej drużyny, (projekt: bronzowe wykładane srebrem).

Nagroda III-cia:
a) Dyplom honorowy dla drużyny i żetony dla uczestników, (projekt: bronzowe).

Nagroda dla Okręgu, który wystawi największą ilość drużyn do marszu, w postaci dyplomu honorowego. Dla zwycięzców indywidualnych.

Nagroda I-sza – żeton złoty z dyplomem
Nagroda Il-ga – żeton srebrny z dyplomem
Nagroda Ill-cia – żeton bronzowy z dyplomem
Nagroda lV-ta, V-ta, VI-ta, aż do 13’tej – dyplomy honorowe z wyszczególnieniem zdobytego miejsca.

Nagrody za przybycie do 1-go punktu kontrolnego t. j. do Miechowa:
Dla I-szej, 2 giej i 3-ciej drużyny – dyplomy honorowe.

Nagrody za przybycie do Il-go punktu kontrolnego i. j. do Jędrzejowa:
Dla 1-szej, 2-giej i 3-ciej drużyn dyplomy honorowe i drobne przedmioty pamiątkowe dla uczestników.

Marsz Kadrówki powinien być uroczystym świętem całej organizacji strzeleckiej, dlatego też Komenda Główna przez Zarząd Główny wystąpić winna z wznioskiem na plenum Walnego Zjazdu Delegatów o zatwierdzenie dorocznego „Marszu szlakiem. Kadrówki 6go sierpnia 1922 roku” jako ogólno-strzeleckiej uroczystości do rocznej, obowiązującej wszystkich członków Związku Strzeleckiego.

Wątpliwości, wnioski, poprawki, zmiany, jakie by poszczególne ogniwa naszej, organizacji, względnie poszczególni członkowie wyjaśnić lub wnieść do powyższego projektu pragnęli, należy nadsyłać do „Działu Sportowego” nie później niż na 6 dni od daty ogłoszenia terminu Walnego Zjazdu Delegatów Związku Strzeleckiego.

Co się tyczy teorji i instrukcji wykonawczych, oraz techniki długotrwałych marszów, to umieścimy wyczerpujące dane, względnie wskażemy źródła, z których informacje te czerpać należy w następnym numerze „Strzelca”. Należy jednakże już teraz poczynić przygotowania do treningu marszów i biegów drużynowych.

Dzielny Okręg Krakowski, na którego działalność i ruchliwość zwrócone są w ostatnich czasach oczy całej organizacji, winien już teraz obmyślać sposoby i środki dla przeprowadzenia w roku przyszłym „Marszu Kadrówki”, pod względem technicznym i gospodarczym.

Oczekujemy inicjatywy i projektów!

Muszkiet